Frijoles colombianos czyli fasola po kolumbijsku

fasola po kolumbijsku przepis

Brzuch mnie boli od fasoli. Bo fasola była twarda i wskoczyla mi do gardła.

A z gardełka do pudełka, urodziła się perełka.

A z perełki wyszedł dziad i zasmrodził caaaały świat.

 

Skoro już wiecie po co moczyć fasolę, przejdźmy do przepisu

 

O frijoles (czyt. friholes) wspominałam wam przy okazji arepas. Tego wieczora byłam zbyt podekscytowana żeby skupić się na przepisie, ale po ponad roku kiedy emocje – i te pozytywne i negatywne – powoli opadają, wracam do pierwszego kolumbijskiego dania jakiego próbowałam. Jako, że to jedna z najbardziej tradycyjnych potraw tego kraju, liczba jedynych właściwych recepture jest niezliczona. Jedni dodają marchewkę, inni nie. Jedni używają zielonych plantanów, drudzy chicharrones (smażonych świńskich skór), ktoś innych doda chorizo, a jeszcze ktośtam kmin. Na co sąsiadka krzyknie a po co kmin! pffff! Zależnie od tego ile mamitas abuelas zdradzi wam swój sekretny przepis, tyle wersji frijoles otrzymacie. Zwariować można.

Dlatego ja trzymam się fasoli, którą ugotował dla mnie Nicolas. Jego lista zakupów zawierała wędzona noga świnia, przy czym znalazłam opinie, że ani boczek ani nic wędzonego nie może wylądować w garnku, bo nie będzie to smak Kolumbii. Ha! Widzisz to teraz ty, który to napsiałeś?! Nico twierdzi, że ma być wędzona 😉

Większość kolumbijskich blogów instruuje aby golonkę gotować razem z fasolą. Gotowane, tłuste mięso wygląda…. możecie sobie wyobrazić. Szara, śmierdząca zawiesina z pianą i okami tłuszczu. Super zachęcająca wizja dla każdego europejczyka. Ja więc (za równo rok temu jak i dzisiaj) golonkę upiekłam i dodałam do sosu. Wrzuciłam też kawałek wędzonych żeberek (bez problemu w każdym mięsnym), ale możecie też od biedy dać ten niezczęsny boczek (tak wiem, boczek zawsze jest szczęsny). Nico zatwierdził pomysł z pieczonym mięsem, po czym zjadł cały pozostały tłuszcz. Upierał się też przy chorizo. Plantana możecie pominąć, możecie też dać żółtego, albo podać ze smażonym żółtym. A właściwie czarnym.

Najbardziej pożądana jest fasola borlotti (żurawinowa). A przecież, w końcu, o fasolę tu chodzi. Możecie też zastąpić ją pinto (black eyed peas) albo czerwoną. Ważne, żeby była duża i mięsista. Powszechnie używa się też bulionu w kostkach i rozrzedza potrawkę wodą. Wybaczycie mi więc, mam nadzieję, że odstępując od tradycji ugotowałam garnuszek bulionu warzywnego.

Danie można przygotować dzień wcześniej. Przez noc dodatkowo najdzie aromatami, jest idealne do odgrzewania w zimowe popołudnia.

 

przepis na 6-8 porcji

składniki:

  • 500 g fasoli borlotti, pinto lub red kidney
  • ok 500 g golonki wieprzowej
  • 1 marchewka
  • 1 zielony plantan (opcjonalnie)
  • 1 awokado
  • 1 pikantne chorizo
  • 3-4 szklanki bulionu warzywnego
  • kawałek wędzonych żeberek wieprzowych lub wędzonego boczku

na guiso

  • 0,5 szalotki
  • 3-4 łodygi dymki
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 0,5 łyżeczki kminu rzymskiego
  • mały pęczek kolendry
  • olej rzepakowy
  • 1,5 puszki lub 2 szklanki krojonych pomidorów
  • sól

wykonanie:

  • Fasolę zalej wodą tak, żeby sięgała ok 2 cm nad nasiona i odstaw na 8-9 godzin lub na całą noc. Od biedy możesz użyć fasoli w puszcze. A dokładniej w dwuch puszkach. Wtedy oczywiście nie namaczaj
  • Fasolę wypłucz i w świeżej wodzie ugotuj na wpół miękko (40-60 minut), odzcedź
  • Golonkę umieść w brytfance, posól i skop oliwą. Piecz w 180st C do miękkości, ok 1 godziny. Ostudź
  • W tym czasie szalotkę, czosnek, łodyżki kolendry i dymki posiekaj drobno, marchewkę pokrój w małe kawałki. Olej rozgrzej w dużym garnku z grubym dnem i podmsmaż przygotowane składniki, po chwili dodaj kumin, liście laurowe i pomidory. Dopraw solą i gotuj na wolnym ogniu 15 minut
  • Dodaj fasolę, mięso z golonki (bez skóry i tłuszczu) i żeberka. Możesz dodać kość dla smaku. Wrzuć pokrojone w grube plastry chorizo i plantany. Wlej 2 szklanki bulionu, gotuj aż fasola zmięknie, ok 30 minut lub więcej. W razie potrzeby dolewaj więcej bulionu. Potrawka powinna mieć konsystencję gęstej zupy. W razie potrzeby dopraw solą
  • Podwaj posypane natką kolendry z cząstkami awokado, ryżem i/lub arepas

 

frijoles colombianos przepis

 

zobacz także

Ropa Vieja
Ropa Vieja
Chprizo w winie, miodzie i czosnku
Chprizo w winie, miodzie i czosnku