co to jest arepas

Zaczęło się od tego, że się wprosił na kolację.

– Co dzisiaj robisz?
– Właśnie wychodzę do sklepu po coś na obiad…
– A co gotujesz?
– …yyy jeszcze nie wiem, zobaczę co ciekawego dostanę
*** wymowna cisza ***
– …yyyy chcesz wpaść?
– OK!!! Bardzo chętnie! Będę wieczorem.

Nerwy i zaniepokojona ambicja, bo przecież wie, że gotuję, że kocham, że pasja. Przecież już się okazało, że mu się to we mnie podoba, i że to pasja wspólna, tyle, że u niego nieco mniej. Ambicja w nerwach i ja też, bo przecież fajnie nam się gada i ma ładną brodę.

Nerwy jeszcze nikomu nie pomogły. Ja nie masterchef, ręcę się trzęsą i na pewno przesolę. A on wrażliwy na sól. Skoro się wprosił, to niech sam gotuje. Twierdzi, że potrafi i to znakomicie.

– A może ugotujemy coś kolumbijskiego? Pokaż mi coś fajnego, chętnie spróbuję
– Świetna pomysł
– Tylko ja się na tym nie znam, to powiedz mi co mam kupić i potem ugotujemy razem (czyt. ty ugotujesz, ja pomacham kolendrą)
– Awokado, 3 kg czerwona fasola, wędzona noga świnia….
– (wtf ?)

Wędzona noga świnia nie dostałam, ambicja jednak nie dała za wygraną i przez 2 godziny męczyłam się z pieczeniem golonki i wietrzeniem mieszkania. Przyszedł z ostrym sosem, kilogramem masarepa, winem i 8 letnim pomocnikiem. Młody dzielnie ubijał ciasto z mąki z podgotowanej białej kukurydzy, żeby on mógł walic garnkiem o blat gniotąc placuszki, na widok których młodemu świeciły się oczy. O ile kolumbijskie frijoles były bardzo interesujące, to właśnie małe, kukurydziane placuszki podbijają serca. Również moje.

Chrupiąca skorupka i miękkie, puszyste wnętrze to nie największe zalety. Ich smaku nie da się porównać do niczego innego. Lekko ziarnista faktura mąki sprawia, że strzelają pod zębami. W Kolumbii służą za chleb do kanapek, za ziemniaki do mięsa, za makaron do zupy. Podaje się je prawie do wszystkiego, można nawet przygotować słodką wersję i zaserwowac je jako deser. W Wenezueli robi się większe i grubsze a nadzieniem napycha się środek. Nic dziwnego, że te dwa kraje od lat toczą o nie boje, są cudowne.

Jedyne czego potrzebujecie to masarepa, do kupienia w Kuchniach Świata lub przez internet. Możecie smażyć na roztopionym maśle, jednak ja zgodnie z instrukcjami mojego nauczyciela wrzucam na suchą patelnię. Moje dodatki nie są do końca kolumbijskie, ale to połączenie doskonale współgra. Trochę koloru i witamin i zapomnicie o depresji za oknem.

przepis na 2-3 porcje

składniki:

  • 2 szklanki masarepa
  • ok 1 i 3/4 szkalnki wody
  • 1/3 łyżeczki soli
  • pół awokado
  • różowy grejpfrut
  • kilka orzechów brazylisjkich
  • natka kolendry

wykonanie:

  • Mąkę wymieszaj z solą i zalej 1 i 1/2 szklanki wody, utrzyj ciasto drewnianą łyżką. Dolewaj po trochu tyle wody, żeby otrzymać zwięzłe ale lekkie ciasto. Niestety tutaj trzeba zdać sie na własne wyczucie i metodę prób i błędów. Ciasto powinno być pulchne, ale w żadnym wypadku rzadkie. W zasadzie wystarczy, żeby pozwalało się uformować, jednak im gęstsze ciasto, tym bardziej zbite arepas. Nico robi je właśnie takie, twarde i zwięzłe, ja wolę nieco bardziej puszyste, więc dodaję odrobinę więcej wody. Wszystko to kwestia preferencji
  • Podziel je na równej wielkości kulki i spłaszcz dłonią (lub ciężkim garnkiem, patelnią) na placuszki ok 1 i 1/2 cm grubości. Smaż na średnim ogniu na jasno złoty kolor, przewracając kilkukrotnie w trakcie smażenia
  • Grejpfruta wyfiletuj na ładne cząstki, awodako pokrój w kawałki, orzechy upraż na suchej patelni i posiekaj grubo. Na wierzch placuszków ułóż grejpfruta, awokado, posyp orzechami i posiekaną natką kolendry

 

arepas przepis

 

zobacz także

Smażone plantany
Smażone plantany
boliwijskie pączki
Tawa-tawas
Angielskie muffiny śniadaniowe
Angielskie muffiny śniadaniowe

One thought on “Arepas z awokado, grejpfrutem i kolendrą

  1. Jestem Twoją fanką nie tylko za niesamowite inspiracje w kuchni bo dzięki Tobie polubiłam pitrasić ale też twoją formą przekazywania swoich przepisów a raczej propozycji kulinarnych i chciałabym doczekać się książki napisanej przez Ciebie nie wiem czy to się kiedyś stanie ale ja będę czekać A na Twój blog wpadam z ochotą dziękuję ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.